Strona główna » Zastawka w remoncie. Wystarczyłaby kartka na przystanku

Zastawka w remoncie. Wystarczyłaby kartka na przystanku

Od rana trwa trzeci dzień prac przy zastawce nad jeziorem Głęboczek. Ekipa robotników kosi trawę, poszerza i czyści brzegi strumienia pod mostem, odkopuje brzegi zastawki i myjką ciśnieniową czyści wybetonowane bloki.

To ciąg dalszy historii, którą śledzimy od kilku dni: pisaliśmy już o prowizorycznej tamie z worków z piasku na Trojance, a przy okazji przetargu na dzierżawę jeziora pytaliśmy, kto właściwie odpowiada za to, co dzieje się przy wodzie.

Prace przy zastawce nad jeziorem Głęboczek – wykoszona trawa, odkopane i oczyszczone skarpy kanału
Prace przy zastawce – wykoszona trawa, odkopane i oczyszczone skarpy kanału

Jak widać na zdjęciach, woda płynie przez tamę – drugiego dnia robót pracownicy przywrócili przepływ wody.

Woda ponownie płynie przez zastawkę w stronę jeziora Głęboczek
Woda ponownie płynie przez zastawkę w stronę jeziora Głęboczek
Prowizoryczne umocnienie z worków z piaskiem przy zastawce, przez które przelewa się woda
Prowizoryczne umocnienie z worków z piaskiem, przez które przelewa się woda

Dalej nie ma żadnych oficjalnych informacji, kto i po co robi te prace. Szkoda, że Wody Polskie / Nadleśnictwo nie informuje mieszkańców. Wystarczyłoby wyświetlić kartkę na przystanku lub poinformować sołtysa.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry